Artykuły

Odpowiedzi na pytania, które kiedyś zadał sobie Rysiek Woźniak

09 czrw. 2014

Co jest malarstwem ? A co nie jest?

Jeżeli masz pędzel, farbki, papier albo płutno i coś o czym mówi się, że jest potencjalnością mallarstwa, ale nie można tego w żaden sposób udowodnić, to może powstać obrazeczek, który będzie zaliczany do malarstewka. Nie przez ciebie albo mnie albo przez Wszechświatowy Trybunał Malarzy, tylko przez samo malarstewko, które jak wszystkim wiadomo, z nikim na puste tematy nie rozmawia. Nigdy też nie rozmawia o tym, co nie jest malarstwem, gdyż jest to jeszcze bardziejpróżne.

Co jest powodem do namalowania obrazu?

Powodem jesteś ty, który jesteś nim…

Kilka odpowiedzi na pytania, które zadała mi pani Gizela Burkamp.

09 czrw. 2014

 

      1994 r

  1. Co znaczy motyw?

    Motyw jest czasem ważny, zwłaszcza gdy tworzy napięcie dramatyczne obrazu. Nie znaczy to jednak, że tak jest zawsze, że jest zasadą owo pierwsze miejsce motywu. Trzeba jednak przyznać, że istnieje istotny związek między motywem i malarzem. Zdarza się że związek ten jest zakryty dla malarza.

  2. Co jest nośnikiem koloru?

    Nośnikiem koloru jest także kolor, bo kolor jest dobrodziejstwem, królestwem i podarunkiem. Kolor jest radością, wolnością i poezją.

  3. Co jest nośnikiem sensu? Formy?

    A/…

NIEOMAL - NIEMOŻLIWE

09 czrw. 2014

 

Świadomość absurdu jako czynnik łączący człowieka z człowiekiem. Absurd rozumiany dwojako. Po pierwsze jako fikcje wpychane do gardeł milionów ludzi, zarówno w sensie politycznym, jak i bardziej podstawowym- to jest obrazu świata.

Po drugie jako atrybut życia człowieka- niewytłumaczalność, przypadek, cierpienie -ogrom zjawisk.

“Odjazd” jako dojazd do tego co rzeczywiste, czasem jest to po prostu dokopywanie się do oczywistości, o które w naszych czasach bardzo trudno. Rodzaj treningu, postępowania, myślenia prowadzącego do przebicia się przez Formę, która nas więzi, do “innej jakości istnienia”, ale bez narkotyków. Także dojazd do tego, co jest żywiołem…

Jak ja sobie czasem myślę o malarstwie?

09 czrw. 2014

 

A właśnie, że nie dla historyków sztuki, nie dla potomności, nie dla koneserów, nie ambitnie. A właśnie malować tak, żeby było ładnie albo brzydko. Bez dupościsku, zwyczajnie. Niech to będzie bez “treści”, bez “Filozofii”. Jakieś historyjki o ptaszkach, nocniku, o pokazywaniu języka, o rybkach w akwarium, niech to będzie jak opowiadanie historyjek wymyślonych na poczekaniu. Lekko, jak dziecko robiące pipi pod krzakiem. Tego powinienem się trzymać. Wrócić do karnawału w sobie, który gdzieś mi się zapodział ostatnio – bo to jest mój żywioł, ja jestem śmieszek, błazenek, wesołek, to moja rola do odegrania. Wrócić do karnawału w…

Dlaczego zwierzęta? - Dlatego

09 czrw. 2014

 

1999 r

1.

Holenderscy Malarze tematyczni (pejzaż, portret, scena rodzajowa, mięso
u rzeźnika, kwiaty u kata itp.).
Ale jeszcze wcześniej malarze malujący zwierzęta na ścianach jaskiń, rysujący zwierzęta na przedmiotach codziennego i magicznego użytku. Prymitywni artysci (Australia, Afryka, Amerka) malujący zwierzęta. Zwierzę jako pierwszy temat malarstwa, współobywatel świata, towarzysz umieszczony ręką Boga w egzystencji.

2.

Przypadkowy nosorożec wywołał lawinę nosorożców.

Każdy następny umacnia poprzednie i dodaje im siły, nabiera znaczenia.

3.

Dzieciństwo.

Zwierzęta malowane z zapałem i tęsknotą do…

Artaud w autobusie

02 lst. 2014

Ryszard Grzyb

 

Artaud w autobusie

 

Jest to malarstwo, które stawia przed odbiorcą najwyższe i sprzeczne wymagania, bo, z jednej strony, rezonuje rozległą humanistyczną erudycją, z drugiej zaś oczekuje wspólnoty w podobnym poczuciu humoru, oznaczającym się plebejską, rabelaisowską rubasznością.

Dorota Monkiewicz

Historyk sztuki, pracuje w Muzeum Wspólczesnym we Wrocławiu.

 

 

 

 

Dorota Monkiewicz

Ryszard Grzyb Ur. 1956. Studia w PWSSP we Wrocławiu w prac. prof. Zbigniewa Karpińskiego w latach 1976-1979 oraz na Wydziale…

Painting is my love

02 lst. 2014

Małgorzata Kitowska-Łysiak

 

„Painting is my love”

 

    W arsenale najbardziej rozpoznawalnych cech malarstwa Ryszarda Grzyba pierwszoplanowe wydają się te aspekty, które ujawniają jego przynależność do tradycji  groteski. Jest to, oczywiście, groteska przefiltrowana nie tylko przez liczne w sztuce XX-wiecznej prywatne ikonografie, czy nawet prywatne mitologie, ale też przez indywidualne formuły artystyczne. Można nawet powiedzieć, że w minionym stuleciu ukształtowała się odrębna, wyzwolona z wcześniejszych ograniczeń groteska nowoczesna. Jej wielcy protoplaści – Bosch, Bruegel Chłopski, Callot czy Hogarth –  pozostali na dalekim planie. Jedynie Goya ocalił swoją pozycję „ojca” kierunku…

Wywiad, 15.02.2012

02 lst. 2014

Wywiad, 15.02.2012 

Leszek Czajka:  Kiedy patrze na twoje prace, odnoszę wrażenie, ze obraz jest gotowy już w twojej głowie  przed malowaniem.
Czy  rozpoczynając nowy obraz masz sprecyzowana koncepcje?

Ryszard Grzyb: Tak, często. Dwadzieścia lat temu mój proces malowania wyglądał trochę inaczej. Wówczas podczas pracy
często dużo zmieniałem. Pierwotna koncepcja mogła ewoluować nawet w nieprzewidywalnych kierunkach. Teraz częśćiej na początku obraz ma wyraźną koncepcję. Jest ona w większym procencie sprecyzowana. Wizja jest już ustalona. Znam jej elementy, z których obraz będzie się składał. Wynika to trochę z doświadczenia, ale również techniki akrylowej. Akryl nie pozwala…

Ryszard Grzyb